Szybkie jedzonko

Fani fast foodów powinni zaspokoić swoje podniebienia, a bynajmniej przez jakiś czas – bo wybór nie jest ogromny, ale uliczne szybkie żarcie jest powszechnie dostępne (bynajmniej w większych miejscowościach i wszędzie tam, gdzie docierają podróżni)

Pollos

Kurczaki (oczywiście nie te jeszcze żyjące;) ), to królowie boliwijskich wieczornych ulic. Znajdziecie je na niemalże każdym rogu ulicy w centrach miast. Występują w dwóch odmianach: “pollo al spiedo” i “pollo a la brasa” – czyli kurczak z rożna, oraz “pollo frito“, czyli kurczak smażony w panierce. “Pollo al spiedo” i “pollo a la brasa” to gotowe dnia o rożnej wielkości. Wyznacznikiem jest “wielkość części kurczaka” ;). Zamawiamy więc 1/8 kurczaka (“un octavo”), 1/4 (“un cuarto”) 1/2 (“medio de pollo”), albo całego (“pollo entero”). W skład dania wchodzą dodatki takie jak ryż lub frytki (lub jedno i drugie), czasami dostaniemy jakieś sałatki i prawie zawsze majonez i keczup. “Pollo frito“, to również całe danie, skomponowana jak powyższe, ale zazwyczaj bez możliwości wyboru wielkości. W obydwu przypadkach możemy poprosić, aby otrzymać konkretną część kurczaka (np, nóżkę lub skrzydełko, czy też ćwiartkę zawierającą je).

Hamburgesa

Klasyczne hamburgery, choć przyrządzane nieco inaczej niż w Polsce. Nieco inna jest bułka, a poza tym powszechnie wraz z hamburgerem dostaniemy frytki ale… w środku bułki razem z kotletem i innymi dodatkami :). Poza tym nie wykraczają poza standardy.

Kanapki

Choripan – Nazwa wywodząca się od dwóch słów: “chorizo” (kiełbasa) i “pan” (chleb). Nietrudno się więc domyślić, że to po prostu buła ze smażoną kiełbasą. Tym razem – inaczej niż w przypadku hamburgerów – raczej zaskoczeń żadnych nie będzie.

Sandwich de Chola – najsłynniejsza kanapka boliwijska, ich nazwa pochodzi od sprzedających je Chol (Cholit). Podstawą jest allulla, a we wnętrzu zawiera m.in. pieczoną nogę wieprzową i escabeche. Oprócz niej, dostaniemy różne inne kanapki.

Trancapecho – kanapka z kotletem takim jak w silpancho i… wszystkim co silpancho zawiera, a więc i ryżem :).

Empanadas

Jeżeli zatęsknicie za pierogami, to szukajcie empanad – co prawda nie przypominają w smaku naszych pierogów, ale chociaż są podobne w kształcie ;).

Najpopularniejsze empanadas wyrabiane są z ciasta podobnego jak na nasze pierogi, aczkolwiek istnieje wiele wariacji. Nadzienie zazwyczaj jest wieloskładnikowe, z wieloma warzywami oraz obowiązkowo z wołowiną lub drobiem, rzadziej wieprzowiną, wersje wegetariańskie nie są popularne, jedynie w największych miastach można na ne trafić. Często ze sporą ilością soku w środku, co może zaskoczyć podczas konsumpcji przy pierwszym poznaniu ;).

Istnieje wiele odmian empanad, poniżej kilka wariacji:

  • Tucumanas – nazwa wskazuje na pochodzenie z Argentyny (wywodzi się od prowincji Tucumán), ale nie przypominają tych argentyńskich. Smażone w oleju, jak najzwyklejsze empanady, ale ciasto wyrabiane jest z dodatkiem smalcu wołowego i drożdży (pozostawiane do wyrośnięcia). W prowincji Santa Cruz nazywane “empanada de jigote”
  • Salteñas: Również wywodzące się z Argentyny (w tym wypadku źródłem nazwy jest prowincja Salta). Największą róznicą jest to, że są pieczone a nie smażone. Tradycyjnie zawiera bardzo dużo soku wewnątrz.
  • Llauchas: kolejna pieczona empanada, zawierająca przede wszystkim ser, oraz dodatki takie jak pomidory, cebula, papryka locoto, a całość jest… na słodko!
  • Empanadas de queso: większe niż typowe empanady, wyrabiane z mąki pszennej i skrobi kukurydzianej. Nadziewane samym serem, lub z dodatkami. Popularne w boliwijskim oriencie.
  • Pukacapas: empanady tradycyjne dla prowincji Cochabamba – co nietypowe dla innych, farsz zawiera oliwki.
  • Empanadas de arroz – popularne w prowincji Santa Cruz, farsz zawiera ryż i wieprzowinę.

Na koniec ostatnia empanada i… nie empanada – niemniej lądują tutaj razem, bo akompaniują sobie nawzajem na boliwijskich ulicach.

  • Pastel frito: smażona empanada, dużego rozmiaru ale z bardzo cienkiego ciasta. Z serem wewnątrz, lub w wersji oszczędnej pusta. Posypywana z zewnątrz cukrem pudrem.
  • Buñelos – najbardziej kojarzy mi się z naszymi oponkami, choć nie robione tak samo. Niemniej to po prostu drożdżowe ciasto smażone na oleju. Bez żadnej filozofii ;).

Pastel frito i buñelos najczęściej znajdziemy podane wspólnie z napojem api (lub tojorí). Dlatego na Altiplano powszechnie natraficie na sprzedawców serwujących “Api con pastel”. Zazwyczaj dokładnie w tym związku, ale w większych jadłodajniach będziecie mogli spróbować także buñelos i tojorí. Serwowane są zazwyczaj wcześnie rano (w miejscach skąd odjeżdżają dalekobieżne minibusy, zgodnie z rozpoczęciem kursów, więc nie raz o 3-4  rano!), a jedynie w większych miastach możemy ich spróbować przez cały dzień. Api i tojorí opisane są w dziale napoje.

Inne przekąski

Cuñapé – bułeczki z mąki maniokowej (zwane też z tej okazji “pan de yuca“) zmieszanej z tartym serem oraz jajkiem, mlekiem i margaryną. Na altiplano często mąka maniokowa zastępowana jest zwykłą mąką pszenną, warto więc wyszukać tych z maniokiem.

Pan de arroz – bułeczki z mąki ryżowej.

Humita (huminita) – w kształcie przypominają nieco nasze gołąbki, ale farsz zawinięty jest w liście kukurydziane. Nadzienie sporządza się z kukurydzy z dodatkiem sera i masła, często smak jest słodkawy. Mogą być gotowane, na parze (al vapor) lub pieczone (al horno).

Tamal – podobne do humitas, ale farsz oprócz kukurydzy zawiera mięso albo inne dodatki. Mogą też być zawijane w liście bananowca.

Rellenos

  • Relleno de aroz – kuleczki z gotowanego ryżu zmieszanego z serem, nadziane całym jajkiem lub mięsem mielonym z warzywami lub ich połączeniem. Panierowane w mące i jajku i usmażone w głębokim oleju.
  • Relleno de papa – j.w., ale zamiast ryżu stosuje się purre z ziemniaków.
  • Relleno de plátano – j.w., ale zamiast ryżu stosuje się purre z platanów (bananów warzywnych).